Po co dzieciom (i rodzicom) edukacja finansowa?

Możesz nie znać fizyki lub posługiwać się tylko jednym językiem, możesz umieć prowadzić auto lub nie, ale na PIENIĄDZU znać się musisz. Dotyczy to każdej strefy Twojego życia. Nie wierzysz?! Udowodnię Ci 🙂 Odkryjmy razem, czym jest edukacja finansowa.

           Pisanie tego wpisu powinnam zacząć, nie od tego czym jest edukacja finansowa, tylko po co nam ona, nam dorosłym i naszym dzieciom.

Jaką rolę spełnia pieniądz w edukacji finansowej?

           Każdego dnia w żuciu przeciętnego Kowalskiego pieniądz, czy jako „żywa gotówka” czy jako wartość, przewija się nieograniczoną ilość razy. Co się dzieje, gdy Kowalski wstaje rano? Wszystko to, co widzi po otwarciu oczu, jest pieniądzem ($), łóżko na którym śpi $ czy ściany we własnym $ (wynajmowanym $) mieszkaniu. Je śniadanie z tego co ma w lodówce $ lub musi iść kupić przysłowiową bułkę $. Może odprowadza dzieci $$ do przedszkola $ lub szkoły $. Wsiada do auta (kupione $, leasing $, pożyczone $) lub jedzie komunikacją miejską (bilet $, miesięczny $). Oczywiście Kowalski nie jest nagi, ma jakieś ubranie (buty $, spodnie $ itp.). W pracy używa komputera $ i telefonu $. Nawet widok za oknem jego biura to $, bo lokalizacja jego biurowca jest w centrum miasta gdzie inwestycje $ są najdroższe. W pracy $, zawsze podejmuje decyzje, nawet te przyziemne, które generują korzyści $ lub koszty $. Po pracy ma czas na relaks, może sport $ lub inne pasje $, w ostateczności poleży na kanapie $ i obejrzy film w TV $. A na koniec przed snem pomyśli „nic dziś nie zrobiłem, a pieniądze wydałem”.

                Przedstawiony schemat jest bardzo dużym uproszeniem, jednak każdy może się w nim odnaleźć. Tak samo, jak może odnaleźć swoje lub cudze pieniądze.

Po co Ci edukacja finansowa?

               To po co nam edukacja finansowa? Po to, by umieć te pieniądze, efektywnie zarabiać (nie tylko na etacie), mądrze wydawać i skutecznie gromadzić. I tego właśnie trzeba uczyć nasze dzieci, by jako już dorosłe znały reguły rządzące tym światem. Ktoś pewnie zarzuci mi, że są jeszcze wartości społeczne, które mają wyższość nad materializmem. Pewnie mowa tu o czynieniu dobra (dobroczynność $), uczciwość (uczciwość w nieuchylaniu się od płacenia podatków $) czy też miłości do bliźniego (tą też można kupić $). Tu właśnie jest rola rodzica i szkoły, by uczyć i pokazywać świat taki jakim jest z jego zaletami i wadami. I ja też pragnę wychowywać moje dzieci w świecie pełnym wartości i poszanowania ludzkiego. Jednak po zderzeniu z rzeczywistością, okazuje się, że świat dla naszych dzieci jest bardziej materialny niż idealny.

              Rodzicu, nauczycielu i dziadku (babciu), dbasz o to by Twoje dziecko znało min. 2 języki, dobrze się odżywiało, uprawiało sport. Jeżeli tak, to zadbaj też o to by umiało ustrzec się w życiu przed długiem, nietrafioną inwestycją czy też przeinwestowaniem. Daj sobie i im pewność, że wchodząc w dorosłe życie będą mogły spełniać się i realizować wysoko postawione cele, a nie dopiero uczyć się o tym, jak zbudowany jest świat oparty na pieniądzu. Powodzenia 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *