Chodź opowiem Ci bajkę… czyli reklama prawdę Ci powie.

Chodź opowiem Ci bajkę … o trzech świnkach i złym wilku. Powiesz klasyka. Wiadomo- były małe bezbronne świnki, czyli najbardziej wpływowa na sugestię grupa konsumentów, oraz zły  wilk reklamodawca (telewizyjny, internetowy), który swoją siłą rażenia próbuje wpłynąć na dzieci by pożądały dany produkt. Czy ta bajka może skończyć się happy endem?

Bajka o trzech świnkach jest tu idealnym przykładem, na to jak dzieci w różnym wieku są podatne na wpływ i siłę reklam. Celowo nie piszę tu przedziałów wiekowych, bo z własnego doświadczenia wiem, że zależy to od konkretnego dziecka, podejścia rodziców itp. Jednak badania dowodzą, że grupa wpływu mieści się w przedziale od 0 do 21 lat.

Pierwsza świnka

Pierwszą świnką są małe dzieci, które wpatrzone w ekran telewizora, w czasie bloku reklamowego, siedzą jak zahipnotyzowane. Interesuje je bardziej krótka fabuła reklamy, głośniejsza i wyrazistsza, niż bajka czy program edukacyjny.

Druga świnka

Drugą świnką są dzieci szkolne, które odróżniają już fikcję od rzeczywistości jednak, nadal chęć posiadania danej rzeczy jest jeszcze dość duża. Ogromną rolę odgrywa tu presja społeczna, czyli chęć posiadania tego, co mają koleżanki i koledzy w szkole.

Trzecia świnka

Najbardziej oporną grupą na ataki reklamodawców jest młodzież, czyli trzecia świnka; umiejąca świadomie dokonywać wyborów, w prawdzie nie zawsze są to słuszne wybory, jednak ich decyzję można uznać za samodzielne.

Kim jest wilk?

To firmy produkujące wszystko, co da się sprzedać w segmencie „dziecięcym” począwszy od zabawek, artykułów szkolnych, ubrań, mebli a skończywszy na żywności i szeroko rozumianej rozrywce. To do dzieci kierowane są reklamy, pomijając rolę rodziców, gdyż to w nich jest największy potencjał. Zbudowanie, poprzez przekaz, silnej więzi daje sukces na lata, czyli buduje preferencje konsumenckie i lojalność wobec marki.

Zagrożenia

W takim razie jakie zagrożenia niesie za sobą niewinnie wyglądający bloczek reklamowy, począwszy od najmłodszych dzieci:

-reklama oddziałuje na strefę poznawczą. Dzieci nie odróżniają fikcji przedstawionej w reklamie od rzeczywistości, co powoduje ich bezkrytyczne podejście. Ma negatywny wpływ na twórczą aktywność oraz na wyobraźnie.

-reklama oddziałuje na postawy. Lansuje wzorce czyli to, w co należy się ubierać, czym bawić, co jeść. Uczy konsumpcyjnego nastawienia do świata, poprzez przekonanie małego odbiorcy, iż celem życia jest posiadanie.

-reklama ma wpływ na emocje. Jest czynnikiem generującym zachowania konfliktowe i agresywne, przejawia się to głównie w relacjach z rodzicami. Przykładem jest tu sytuacja, gdy dziecko pożąda danej rzeczy, a rodzic jest niechętny do jej kupna. Dodatkowo jest czynnikiem frustrogennym. Z jednej strony gdy dziecko wie, iż rodzić nie jest wstanie kupić danej rzeczy, a presja otoczenia jest ogromna. A z drugiej, gdy dany przedmiot nie jest tak idealny jak w reklamie, bo np. sam nie jeździ lub nie strzela, przez co wtedy dziecko czuje się oszukane.

Czy można temu zapobiec?

Po rozpoznaniu zagrożeń jakie czyhają na nasze dzieci, trzeba zadać sobie pytanie czy ta bajka ma szanse skończyć się happy endem? Zdecydowanie tak. To na rodzicach spoczywa obowiązek takiego prowadzenia dzieci przez życie, by budowały domek, który oprze się sile złego wilka. Powinniśmy dać im dobry przykład, by jako osoby dorosłe, mogły świadomie powiedzieć, że reklama nie ma na nich wpływu. Mimo, że jako maluchy są niezwykle podatne na zakusy reklamodawców, każdy z nas ma możliwość by bronić swoje małe świnki. Jeżeli chcesz dowiedzieć się jakie są skuteczne metody radzenia sobie ze złym wilkiem, przeczytaj mój kolejny wpis 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *