Ile kieszonkowego dać dziecku?

Wielu rodziców zastanawia się, kiedy zacząć dawać dzieciom pieniądze i od jakiej kwoty zacząć. A może lepiej nie dawać dzieciom kieszonkowego w ogóle, bo są jeszcze za małe? Czy płacić dzieciom za wykonywanie obowiązków domowych? Czy gratyfikować finansowo dobre oceny? Jak sprawić, by kieszonkowe nie zepsuło dziecka, a miało pozytywny wpływ na jego dorosłe życie?

Na początku proponuję, by spojrzeć na kieszonkowe nie jak na wroga, lecz jak na sprzymierzeńca. Tak, bo kieszonkowe jest świetnym narzędziem służącym nauczeniu Twojego dziecka umiejętności rozsądnego zarządzania swoimi pieniędzmi. A to przyda się w jego dorosłym życiu. Zauważ, jeżeli dziecko będzie potrafiło dysponować kieszonkowym o małych kwotach, to w dorosłym życiu ma ogromne szanse na uniknięcie popełniania poważnych błędów finansowych. Dlaczego? Ponieważ pozna zasady rozsądnego wydawania i oszczędzania pieniędzy. 

Dlatego, zachęcam Cię. Zaryzykuj i daj swojemu dziecku kieszonkowe . Pamiętaj jednak, by trzymać się kilku bardzo ważnych zasad. 

Na co zwrócić uwagę, dając dziecku kieszonkowe?

Na początek ustal:  

  1. jaka jest Twoja obecna sytuacja finansowa;
  2. na co twoje dziecko będzie przeznaczało swoje kieszonkowe, czyli wspólnie określcie cele finansowe;
  3. z jakich wydatków na dziecko zrezygnujesz, a jakie twoje dziecko weźmie na siebie (ustalcie kwotę);
  4. jaką część kieszonkowego Twoje dziecko przeznaczy na wydatki, a jaką na oszczędności;
  5. czy odpowiadają Ci wydatki Twojego dziecka.

Analizując powyższe punkty, łatwiej Ci będzie zdecydować, jaką kwotę będziesz wypłacać swojemu dziecku. Pamiętaj, jaki jest cel dawania kieszonkowego. Nie jest nim zaspokajanie potrzeb konsumpcyjnych Twojego dziecka ani podążanie za tendencją, że każdy rodzic z Twojego otoczenia daje dziecku pieniądze. Celem dawania kieszonkowego jest wykształcenie u dziecka umiejętności gromadzenia i wydawania funduszy. Dzięki kieszonkowemu Twoje dziecko ma się nauczyć zarządzać pieniędzmi, które posiada. 

Ile dawać kieszonkowego?

Kwotę, jaką chcesz przeznaczyć na kieszonkowe, warto uzależnić od pięciu punktów, które zostały wymienione powyżej. Jeżeli jednak nadal nie wiesz, ile pieniędzy przeznaczyć na poczet kieszonkowego, możesz posłużyć się wzorem.

Otrzymana kwota jest to kwota wyjściowa, od której trzeba zacząć. Zauważ, że jest ona uzależniona od wieku Twojego dziecka. Dlatego warto ją weryfikować i co roku na nowo określać, na co dziecko może przeznaczyć kieszonkowe, a na co nie, ile powinno oszczędzać, a ile wydawać. Warto przedyskutować ze swoim dzieckiem takie sprawy jak wydatki na utrzymanie swojego zwierzaka lub kupowanie sobie ubrań w ramach kieszonkowego. Wtedy trzeba doliczyć dziecku kwotę, która do tej pory była wydawana przez rodzica na pokrycie tych kosztów.

Czy płacić dodatkowo za oceny?

Jestem zdecydowaną przeciwniczką wynagradzanie dzieci za oceny. Proponuję, by wynagradzać dzieci jednorazowo, na przykład na koniec roku za cały trud ciężkiej pracy, jaką włożyły w naukę, a nie za poszczególną ocenę. My dorośli też nie otrzymujemy dodatkowych pieniędzy za każdego dobrze obsłużonego klienta, ale dostajemy premię na koniec miesiąca czy roku za określone wyniki. 

I co ważne, nagrody pieniężnej  nie uzależniałabym od wysokości uzyskanych ocen, ale bardziej od okazji, jaką jest zakończenie roku. Taką nagrodą chcemy docenić dziecko za to, że pracowało, chcemy nauczyć je świętować, a nie płacić za to, jakie oceny przyniosło. Przykładem nagrody z okazji zakończenia roku szkolnego mogą być: wyjazd na wymarzony obóz sportowy, rodzinna wycieczka, wspólne wyjście do restauracji, upominek rzeczowy, o którym dziecko tak bardzo marzyło. 

Czy płacić za obowiązki domowe?

Zanim zaczniemy wypłacać dziecku kieszonkowe, musimy ustalić pewne zasady. O tym możecie przeczytać w tym artykule. Dobrze razem określić, które prace domowe należą do obowiązków dziecka (za nie nie płacimy), a które wykonuje ekstra. Te drugie są najczęściej naszymi obowiązkami i, gdybyśmy nie mieli czasu na ich wykonanie, zlecilibyśmy je firmie lub osobie prywatnej. Na przykład obowiązkiem rodzica jest mycie okien, ale może zaproponować wykonanie tego działania dziecku, za co je dodatkowo wynagrodzi.

A dlaczego nie płacimy dziecku za ścielenie łóżka czy wypakowywanie zmywarki? Dlatego że wszyscy mieszkamy w jednym domu, razem tworzymy wspólnotę i każdy z nas ma swoje obowiązki. Nam rodzicom nikt nie płaci za gotowanie. pranie, prasowanie, wożenie dzieci na dodatkowe zajęcia. Są to obowiązki, które wykonujemy na rzecz naszej rodziny bezpłatnie. Dlatego też dzieci powinny mieć wyznaczone obowiązki, które do nich należą z uwzględnieniem ich wieku i predyspozycji. Jeżeli dziecko wykona zadanie ponad program, czyli na przykład będzie to sprzątanie klatki schodowej lub umycie rodzicom auta, to powinniśmy dziecko wynagrodzić. 

Podsumowując, dawanie kieszonkowego nie zepsuje nam dziecka, jeśli ustalimy wspólnie zasady i będziemy się ich trzymać. Ważne, by dziecko wiedziało, że kieszonkowe nie służy jedynie zaspokajaniu jego potrzeb, a ma je nauczyć gromadzenia funduszy i zarządzania tym, co posiada. Natomiast kwestia, w jakiej kwocie dajemy dziecku kieszonkowe, to indywidualna sprawa każdej rodziny i ma drugorzędne znaczenie. W kieszonkowym liczy się nie ilość, a umiejętność mądrego dysponowania tym, co się ma, nawet jeśli na początek ma się niewiele.

Jeżeli Interesuje Interesują Cię różne sposoby dawania kieszonkowego, to zapraszam cię do artykułu czyli 5 sposobów na dziecięce finanse.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.