Nowy rok szkolny – to najlepszy moment na … EDUKACJĘ FINANSOWĄ DZIECI?

Zaczynamy właśnie nowy rok szkolny. Pierwszy tydzień, dwa września, w każdym polskim domu, w którym są szkolne dzieci, namaszczony jest solidną porcją planowania, organizowania i ustalania zasad i obowiązków. Jak już skompletujemy wszystkie przybory, rozplanujemy zajęcia pozaszkolne, to przychodzi czas na skupieniu się na nauce. Jednak nie tylko to, czego uczymy się w szkole, jest istotne. Naszym dzieciom potrzebna jest jeszcze edukacja … finansowa.

Na pewno w nadmiarze domowych, zawodowych i okołoszkolnych obowiązków, trudno znaleźć Ci czas na skupienie się na edukacji finansowej Twoich dzieci. Być może wyobrażasz sobie, że wymaga to od Ciebie ciężkiej pracy, solidnego przygotowania i spędzenia mnóstwa czasu nad stosem książek. A w życiu trzeba przecież znaleźć też czas dla siebie! Obiecuję Ci, że to wcale nie jest trudne! Przeczytaj ten krótki tekst, obserwuj mojego bloga i wcielaj moje proste rady w życie, a Tobie i Twoim dzieciom łatwiej będzie zarządzać swoimi finansami. Edukacja finansowa nie jest taka trudna, jak się wydaje.

Czy warto?

Aby stwierdzić czy edukacja finansowa jest potrzebna Twoim dzieciom, odpowiedz sobie na następujące pytania.

1. Jak często słyszałeś/łaś pytanie od swojego szkolnego dziecka:

-„mamo/ tato, dasz 5 złotych na sklepik szkolny?”

-„mamo/ tato, a Kasia ma urodziny i muszę kupić jej jakiś prezent”

-„mamo/tato, możesz dać mi jakieś drobne, bo w szkole jest zbiórka na schronisko (akcja charytatywna)?”

– „mamo/tato, a kiedy kupicie mi nowe klocki lego, rower lub telefon?”

– „mamo/ tato, kupisz mi markowe buty/ ubrania? Jestem nastolatkiem i nie mogę odstawać od reszty.”

2. Jak często dawałeś namówić się na zakup nadprogramowych słodyczy czy innej „zachcianki” będąc z dzieckiem w galerii handlowej?

3. Jak często zastanawiałeś się nad przyszłością finansową swoich dzieci? I czy wybrane przez nie zawody marzeń w przyszłości zapewnią im dostatni byt?

Jeżeli choć nad jednym z powyższych pytań, zatrzymałeś się, choć na chwilę dłużej, to znaczy, że już czas pomyśleć o wprowadzeniu EDUKACJI FINANSOWEJ dla Waszego dziecka.

Edukacja finansowa ok, ale od czego zacząć?

Edukować należy już od najmłodszych lat, ale w zależności od tego, w jakim wieku są Twoje pociechy, stosuj odpowiednie treści i metody. Generalnie,  dzieci najlepiej uczą się przez naśladownictwo, dlatego też pokazujmy zależności pieniądza w codziennym życiu. Wprowadźmy dobre zasady zarządzania finansami i trzymajmy się ich. Starsze dzieci oprócz obserwacji naszych zachowań, mogą uczyć się ich w praktyce. Mogą zarządzać swoim kieszonkowym, oszczędnościami czy też pieniędzmi otrzymanymi w prezencie od rodziny. Mogą również zacząć zarabiać. My jako rodzice tworzymy warunki by bezpiecznie popełniały błędy i wyciągały z nich wnioski. Nauczenie się mechanizmów i zależności finansowych na małych sumach, uchroni w przyszłości od popełnienia dużych błędów.

Przecież jeszcze jestem malutki.

Przedszkolaki edukujmy głównie poprzez  zapoznanie i zainteresowanie ich pieniędzmi:

-Pokaż swoim pociechom, jak wyglądają monety i banknoty oraz opowiedz, do czego służą. Możesz posiłkować się krótką historią pieniądza, którą opisałam tu.

– Warto wytłumaczyć dzieciom jak pieniądze trafiają do naszego portfela (własna działalność gospodarcza, etat, itp.).  Możesz posiłkować się własnym przykładem, jak i zawodów powszechnie znanych na rynku pracy.

– Wypłacając pieniądze z bankomatu tłumaczcie, jak się tam znalazły. Wyjaśniaj, że za sprawą pracodawcy powierzacie swoje pieniądze do banku, by on je dla Was przetrzymał.

– Pokazujmy pieniądz jako środek wymiany, poprzez zabawę w sklep czy pierwsze (jednoskładnikowe) zakupy. Dzieci mają ogromną frajdę, mogąc poczuć się jak dorosły, kupując sobie pierwszego lizaka czy loda.

– Pokazujmy różnicę między zachcianką a potrzebą.  Jak sobie poradzić z zachciankami, więcej na ten temat poczytasz tu.

Zaczynam decydować o sobie .

Dzieci w wieku szkolnym, wraz z nabywaniem zdolności matematycznych, nabierają też większego zainteresowania pieniędzmi i możliwościami zakupowymi. Jeżeli zauważasz, u swojego podopiecznego większą dociekliwość w tym temacie to jest to dobry moment, by zacząć naukę bardziej swobodnego dysponowania własną gotówką.

Poniżej znajdziesz praktyczne przykłady zastosowań edukacji finansowej na poziomie szkolnym. Zastosowanie uzależnione jest od wieku dziecka i poziomu zaawansowania matematycznego:

– Ćwiczmy z dziećmi liczenie monet oraz rozdrabniania na drobne np. ile 50 gr mieści się w 5 złotych itp.

– Pozwólmy robić większe zakupy 2-3 składnikowe, prosząc by sprawdziło, czy dana kwota wystarczy na dane sprawunki.

– Uczmy opóźnionej gratyfikacji. Nie zawsze trzeba mieć to, co się chce od razu. Niekiedy trzeba czasu, żeby zgromadzić pieniądze.  Jeżeli nie wiecie jak to przedstawić dziecku, możecie posiłkować się poniższymi przykładami: „Dziś tego nie kupimy, ale jak odłożysz z kieszonkowego do urodzin konkretną sumę, to my dołożymy resztę w ramach prezentu i kupimy Ci wymarzoną rzecz.” lub „Zrób zdjęcie, zobaczymy czy w Internecie nie można kupić tego taniej.”.

– Pokazujmy jak być rozsądnym konsumentem. Zaangażujmy do robienia listy zakupów. Podczas wizyty w galerii handlowej czy sklepie, świećmy przykładem rozsądnego konsumenta. Uczmy porównywać ceny za jednostkę (litr, kg itp.), a nie według ceny na metce.

O krok od dorosłości.

Kolejny etap w rozwoju dziecka to szkoła średnia i studia. Jest to najlepszy czas, na pokazanie młodzieży jak wygląda dorosłe finansowe  życie, z jego plusami i minusami. Jeszcze będąc pod rodzicielskimi skrzydłami, Wasze dziecko ma szansę poznania rzeczy, które każdy dorosły robić musi, stając się niezależnym. W takim razie jak dobrze przygotować młodzież do kroku w dorosłość. Oto kilka przykładów:

– Z opłatami za pan brat, czyli angażujmy ucznia do robienia opłat za czynsz czy media w naszym imieniu. Młody człowiek uczy się zasady regularności i poznaje kwoty, jakie trzeba poświęcać co miesiąc na tzw. życie. Jeżeli robicie takie opłaty on-line, nic nie szkodzi. Pokaż mu, jak się to robi. Żyjemy przecież w XXI wieku i płatności internetowe to niemal podstawa współczesnych finansów osobistych.

– Organizacja funduszy rodzinnych. W ramach nauki planowania wydatków dobrym pomysłem jest pozwolenie młodzieży zaplanować wakacje (np. wyjazd na długi weekend – znaleźć noclegi, atrakcje w określonym budżecie) lub zorganizować niedzielny obiad dla całej rodziny (zaplanować, zrobić zakupy oraz przygotować posiłek wykorzystując ustaloną z góry kwotę).  

– Przekaż we władanie budżet ubraniowy. Prawie każdy nastolatek ma już swój styl. Wie, jak chce się ubierać. Czasami marzy o markowych butach, a innym razem o funkcjonalnej odzieży. Dobrym pomysłem jest przekazanie nastolatkowi funduszy przeznaczonych na ten cel, aby samodzielnie mógł nim zarządzać. Ustalcie zasady, zakres i kwotę, jaką może dysponować.

–  Pierwsza dodatkowa praca. Podjęcie pierwszej pracy to bardzo ważny krok ku dorosłości. Dzięki pierwszej dodatkowej pracy nastolatek uczy się, ile wysiłku, czasu i energii trzeba włożyć, by zarobić nawet niewielką kwotę.

– Pokaż zasady rządzące pobieraniu wynagrodzenia. Wskaż, jaka jest różnica, między ile zarabiasz, a ile dostajesz „na rękę” (kwota brutto i netto) oraz z czego to wynika. Możesz posiłkować się własnym przykładem lub też skorzystać z licznych internetowych kalkulatorów wynagrodzeń  np. www.kalkulatory.gofin.pl/Kalkulator-wynagrodzen,12.html. To może być ciekawe doświadczenie dla Ciebie i dla dziecka. Zadając pytania w stylu: „Jak uważasz, ile powinieneś zarabiać?” można dowiedzieć się wiele o dziecku, a także lepiej wprowadzić je w świat finansów wyjaśniając im nieznane pojęcia lub zwroty.

 – Czas na pierwszą kartę debetową (przedpłaconą). Wg polskich realiów takie karty i przypisane do nich konta są dostępne od 13 roku życia. Mimo iż konta młodzieżowe często zakładane są jako subkonta do konta rodzica, środki tam dostępne są wydzieloną częścią, którą może dysponować nastolatek np. comiesięczne kieszonkowe czy pieniężne prezenty od rodziny. Posiadanie takiej karty, nie tylko jest wygodniejsze np. podczas realizowania budżetu ubraniowego, ale także uczy jak śledzić własne wydatki.

– Pokaż zagrożenia, jakie związane są z zakupami przez Internet i płaceniem kartą w sieci. Naucz swoje dziecko, aby nie udostępniało nikomu danych do swojego konta/karty, by nie logowało się do bankowości internetowej w podejrzanych miejscach oraz by umiało sprawdzać wiarygodność sklepów internetowych.

W dzisiejszych czasach możliwości zakupowe są nieograniczone. Tak też nasze dzieci z prędkością światła przechodzą od zakupów słodyczy w sklepiku szkolnym do zakupów ubraniowych. Niestety, umiejętność zarządzania pieniędzmi to nie to samo, co ich wydawanie. Nauczmy nasze dzieci podstawowych zasad funkcjonowania pieniądza, gdyż tylko to daje gwarancję sukcesu. Sukcesu, jakim jest odpowiednie zarządzanie pieniędzmi w dorosłym życiu.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *